Strona główna  //  Muzeum  //  Artykuły  //  Kawalerskie święto: KATARZYNKI

W obecnym czasie końcówkę listopada kojarzymy ze zwyczajem obchodzenia Andrzejek. Ten czas zabawy i wróżb obchodzą zarówno kobiety jak i mężczyźni. Dzisiaj niewielu już pamięta, że Andrzejki były świętem przypisywanym tylko kobietom, które dzięki wróżbom mogły poznać przyszłego wybranka swojego serca. A gdzie w tym wszystkim miejsce dla kawalerów? Oni także mieli swoje święto, które obchodzili kilka dni wcześniej. Mianowicie w wigilię św. Katarzyny Aleksandryjskiej z 24/25 listopada obchodzili swoje kawalerskie święto, od imienia świętej zwane Katarzynkami.



O samej Św. Katarzynie wiemy jednak niewiele. Żyła najprawdopodobniej na przełomie III/IV wieku w Aleksandrii. Piotr Skarga pisał o niej „była jedną z najbogatszych kobiet w Aleksandrii. Była wysoka i piękna; młoda, urodą barzo śliczna,… Na rozumie we wszystkich pogańskich naukach wyćwiczona.:”. Kiedy nadszedł czas wydania za mąż Katarzyna postawiła potencjalnym kandydatom bardzo wysokie wymagania. Te mógł spełnić tylko… Jezus Chrystus. Pewnej nocy Chrystus miał przyśnić się przyszłej świętej i założyć na jej palec złoty pierścionek zaręczynowy.


Hans Memling - Mistyczne zaślubiny św. Katarzyny 1475/79

Jednak niektóre źródła podają, że zaślubiny z Chrystusem miały miejsce w więzieniu do którego została wtrącona. Mistyczne zaślubiny były często tematem obrazów wybitnych artystów jak Hans Memling, Lorenzo Lotto czy Lucas Cranach Starszy. Wg źródeł pewnego dnia cesarz Maksymian zorganizował festiwal na cześć pogańskich bogów, okraszonego ogromnymi ofiarami. Jak wspomina Piotr Skarga: „…od ryków bydła uszy drętwiały i od palenia miąs na ofiary bałwochwalskie powietrze samo się zarażało.” Święta „bacząc jako wiele dusz ginie” udała się do świątyni gdzie Maksymian ucztował. Tam wygłosiła mu monoteistyczny wykład o Bogu i jedynej słusznej wierze. Rzuciła mu wyzwanie, aby zaprosił swoich najlepszych mędrców na dysputę, która zatriumfuje nad jego martwą idolatrią. Najmądrzejsi w tamtym czasie filozofowie nie sprostali argumentom Katarzyny. Mało tego wielu przyjęło chrześcijaństwo. Gniew doprowadził do spalenia mędrców na stosie, a Katarzyna została skazana na tortury łamania kołem. Te jednak nie doszły do skutku ponieważ anioł miał zniszczyć bestialskie narzędzie oraz ranić wielu żołnierzy. Przyszła święta została więc ścięta mieczem. Wg tradycji z jej szyi miało popłynąć mleko, a ciało aniołowie przenieśli na górę Synaj, gdzie została pochowana.



Św. Katarzyna – Michalangelo Caravaggio


Tam też znajduje się wybudowany w VI w. klasztor, który stoi do dziś i jest miejscem pielgrzymek oraz licznych dokonanych tam cudów. Kult św. Katarzyny na znaczeniu przybrał już we wczesnym średniowieczu, najstarsze przesłanki mówią nawet już o VIII w., a wg ksiąg liturgicznych wiemy, że na dobre rozpowszechnił się w wieku XII. W wielu szkołach zakonnych 25 listopada uważany był za święto nauki i św. Katarzynę upamiętniano, poprzez organizowanie tzw. „akademie” na wzór theologica disputatio, które odbywały się tego dnia. Według niektórych historyków Święta Katarzyna Aleksandryjska jest postacią fikcyjną, której pierwowzoru upatrywać należy w autentycznych losach Hypatii z Aleksandrii, córce Teona, znanej z urody, otwartego umysłu i rozległej wiedzy. Jako córka filozofa, matematyka i astronoma nie tylko odziedziczyła po ojcu inteligencję, ale najprawdopodobniej kształciła się pod jego kierunkiem, a wykształcenie czynnie wykorzystywała jako wykładowczyni astronomii i matematyki w Muzeum Aleksandryjskim. Uważa się ją za wynalazczynię astrolabium i areometru. Jednak wracając do meritum dziś trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile przypadkowy a na ile rozmyślny był wybór patronki. Być może z racji przypisywanych jej przymiotów Katarzyna, patronka wielu zawodów, stała się opiekunką i orędowniczką cnotliwych kawalerów mających stanąć na ślubnym kobiercu. Być może miała też znaczenie pora roku, w jakiej poświęcono jej dzień w kalendarzu. W kalendarzu słowiańskim dzień 24 listopada był Świętem Doli, dniem w którym dziewczęta i chłopcy uciekali się do wróżb by poznać los jaki ich czekał, a ciężarne kobiety modliły się o lekki poród. Być może dawny pogański obyczaj pytania duchów o przyszłość jak wiele innych adaptowany został przez chrześcijaństwo.

Zwyczaj Katarzynek, powszechnie znany w Polsce i żywo obchodzony jeszcze pod koniec XIX wieku, podobnie jak Andrzejki przypadał na okres schyłku jesieni, zakończenia prac polowych, porę długich jesiennych wieczorów, przesilenia jesiennego uważanego za czas najwłaściwszy nawiązaniu kontaktu z zaświatami i ostatnich zabaw przedadwentowych. Adwent (łac. adventus - przyjście, przybycie) to czas oczekiwania na nowe i przygotowań na to, co ma nastąpić. W starożytnym Rzymie była to oficjalna wizyta cesarza, w liturgii kościelnej okres oczekiwania narodzin Dzieciątka - Mesjasza i Zbawiciela. W ludowych tradycjach tę porę obrano jako czas najlepszy dla zalotów, słania swatów, kojarzenia małżeństw. Dla ludzi młodych, mających przekroczyć próg dorosłego życia i założyć rodzinę był to czas rozterek, wątpliwości, nadziei i niepewności, czas oczekiwania na nowe. Zazwyczaj nowe kładło kres niefrasobliwości przynależnej wiekowi męskiej młodzieży, nakładało nowe obowiązki, nie zawsze chętnie przyjmowane, wymagało odpowiedzialności już nie tylko za życie własne. Dla nich adwent nabierał dodatkowego, osobistego wymiaru. Katarzynkowy wieczór był czasem ostatnich kawalerskich zabaw i uciech, zakazanych w adwencie, a później niedostępnych już żonatym mężczyznom. Jak zostało już wspomniane w wigilię św. Katarzyny kawalerowie uciekali się do wróżb mających na celu pomoc znalezienia tej jednej jedynej. Zawsze na początek należało recytować wiersz ku pomyślności wróżb. Znanych jest ich całkiem sporo:

Hej! Kasiu, Katarzynko
Gdzie szukać Cię dziewczynko
Wróżby o Ciebie zapytam
Czekaj – wkrótce zawitam
Bawmy się więc w Katarzyny
Szukajcie chłopaki dziewczyny
Zapytać więc trzeba wróżby
A nuż potrzebne już drużby

Wskaż proszę wróżbo wybrankę
Żonę i przyszłą kochankę
Wyciągam karteczki cztery
Są jej imienia litery

Jak wskazują powyższe rymowanki popularną wróżbą było wkładanie pod poduszkę karteczek z wypisanymi imionami lub literami alfabetu. Imię wybranki pomagały odkryć losy, karteczki z imionami dziewcząt włożone pod chłopięcą poduszkę w wigilię Katarzynek. Karteczka wyciągnięta po przebudzeniu miała zawierać imię tej właściwej. Imię mogły też odkryć karteczki z wypisanymi literami alfabetu zwinięte lub odwrócone. Przy losowaniu karteczek należało wypowiedzieć magiczną formułkę: "Wskaż proszę wróżbo wybrankę żonę i przyszłą kochankę, wyciągam karteczki cztery, są jej imienia litery." Odkryte litery powinny się znajdować w imieniu wybranki. Np. wylosowane zostały litery A, L, R, S a więc być może przyszła wybranka ma na imię U(r)(s)zu(l)(a).  Sposobem wróżenia, który przynosi informację o przyszłej żonie, jest także schowanie pod poduszkę ptasiego pióra. Sen przynosi wówczas informację, jaka będzie żona: jeśli przyśni się sowa oznacza to mądrą kobietę, jeśli natomiast we śnie pojawi się kura, to symbolizuje dobrą, opiekuńczą matkę. Jeśli będzie to kaczka może być to kobieta gaduła, paw będzie oznaczał strojnisię, a kukułka brak dbałości o potomstwo. W tej wróżbie należy odwołać się do ptasich zwyczajów.

Losowanie karteczek z literami alfabetu, lekcja muzealna w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze

Wróżby na Katarzynki związane są nie tylko ze snem. Istnieje również cała masa innych sposobów wróżenia... Kawaler może się dowiedzieć, czy znajdzie swą wybrankę, na przykład za pomocą kart.Należy wziąć karty, najlepiej klasyczne, wybrać z nich postać mężczyzny i kobiety wybór w zależności od wieku, czyli dla młodych osób (18-25 lat) będzie to dama kier i walet kier, dla tych w wieku od 25 do 25 lat - dama karo i król karo, a powyżej tego wieku od 35 - dama trefl i król trefl. Karty odwrócić koszulkami, następnie przemieścić je 7 razy, tak aby nie było wiadomo, która karta przedstawia kobietę, a która mężczyznę, trzeba je zbliżyć do siebie i jeśli dama wyjdzie po stronie lewej króla lub waleta (strona od serca), można liczyć na wejście w związek w najbliższym roku, zaś jeśli pokaże się po prawej stronie będzie to oznaczało, że w najbliższym roku nie dane jest kawalerowi spotkać swojej Katarzynki. Inna wróżba wiąże się z igłami sosny, które wrzuca się na wodę, mogą być listki. Jedna igła symbolizuje dziewczynę, druga - konkretnego chłopaka. Jeżeli igły na wodzie dopłyną do siebie oznacza to, że chłopak pozna w ciągu najbliższego roku dziewczynę. W zabawie może wziąć udział kilka osób, ważnym wtedy jest, aby ustalić, do kogo należą pływające po wodzie sosnowe igiełki. Kolejna wróżba wymaga narysowania kredą na drewnianym stole lub podłodze okręgu o średnicy 30 cm. Trzy kości do gry należy włożyć do kubka, potrząsnąć nim i wyrzucić kości na oznaczone pole. Jeśli choć jedna wypadnie poza okrąg, oznacza to pokrzyżowanie planów. Aby dowiedzieć się czegoś więcej, należy ponownie wyrzucić kości i jeśli wszystkie znajdą się w okręgu, zsumować liczbę oczek. I tak:
Trzy – szczęście i spełnienie marzeń,
Cztery – kłopoty, niemiłe niespodzianki,
Pięć – wkrótce poznasz miłość swego życia,
Sześć - uczucia partnera zaczynają słabnąć i straci on do Ciebie zaufanie,
Siedem – kłopoty z nauką,
Osiem - podążasz drogą donikąd, posłuchaj, co podpowiadają Ci przyjaciele,
Dziewięć – poznasz nowego przyjaciela,
Dziesięć – będziesz mieć rodzeństwo,
Jedenaście – choroba kogoś bliskiego,
Dwanaście – dobre wiadomości,
Trzynaście – ktoś, kogo uważasz za bliską osobę, jest fałszywy,
Czternaście – ktoś wpływowy Ci pomoże,
Piętnaście – szukaj sojuszników, w pojedynkę nic nie załatwisz,
Szesnaście – ktoś z zagranicy da znać o sobie,
Siedemnaście – burza wisi w powietrzu,
Osiemnaście – plotki o Twojej osobie.

Kolejną wróżbą związaną z Katarzynkami jest włożenie do czterech jednakowych kubków obrączki, monety i grudki ziemi. Obrączka będzie symbolizowała rychły związek, moneta - przypływ gotówki, grudka ziemi - pracę, a czwarty kubek pozostaje pusty. Po siedmiokrotnym ich przemieszczeniu zwracamy się do wróżby takimi słowami: Kasiu daj znać, co się będzie ze mną dziać. Wybrany kubek jest odpowiedzią na pytanie. Kubek pusty oznacza, że z jakichś powodów wróżba nie chce pokazać, co się będzie działo. Znaną wróżbą była też gałązka wiśni. Miała wróżyć zmianę stanu cywilnego. Zerwaną w dniu św. Katarzyny gałązkę wiśni lub czereśni należało wstawić do wody i poczekać do Bożego Narodzenia. Jeśli w Wigilię okryła się kwiatami, w ciągu roku można było się spodziewać wesela. Tajemnice przyszłości mogły odkryć też inne prorocze sny. Sen był najpewniejszym sposobem na ujrzenie w nim wybranki. Aby wspomóc moc czaru, w wigilię Katarzynek należało umyć się i wytrzeć damską koszulą. Jeszcze większą gwarancję czaru, a jednocześnie powodzenie u panien zapewniało ubranie się w nią do snu. Rekwizytami były też inne części damskiej garderoby, najchętniej bielizny, umieszczane pod poduszką wróżącego sobie kawalera, a zwyczaj przeszedł do historii zawarty w ludowym przysłowiu: "W noc świętej Katarzyny są pod poduszką dziewczyny."  Sen mógł zawierać także wskazówki, skąd pochodzić będzie żona. Wyśniona droga czy pojazd wskazywać mogły, że panna będzie pochodzić z innej miejscowości. Płot i zagroda mogły symbolizować bliskie sąsiedztwo oblubienicy. Każdy ze snów katarzynkowej nocy wymagał odpowiedniej analizy i interpretacji. Pierwszeństwo ożenku w grupie kawalerów wróżył sucharek. Kawalerowie w dniu świętej Katarzyny zbierali się na wspólnym śniadaniu, przynosząc na nie sucharki. Sucharki spożywano na zakończenie śniadania. Ten, który zjadł swój sucharek przed innymi, jako pierwszy miał zmienić stan cywilny. Opisane wróżby dzisiaj są już bardzo rzadko odprawiane ponieważ, częściej je można spotkać podczas Andrzejek, które całkowicie wchłonęły Katarzynki, o których mało kto już dzisiaj pamięta. Zarówno panny i kawalerowie wspólnie spotykają się i obchodzą dzień św. Andrzeja. Natomiast  Katarzynki i niektóre niekultywowane męskie wróżby matrymonialne zanikły niemal całkowicie pod koniec XIX wieku. Warto jednak je poznać i pamiętać, bo są miłą składową częścią naszej kultury.


Wróżba z kubeczkami, lekcja muzealna w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze


Bibliografia:
1. Dynowska M., Polska w zwyczaju i obyczaju, wyd. W. L. Anczyca i Spółki, Kraków 1928
2. Kolberg Oskar, LUD Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce Serya XXIII Kaliskie, Akademia Umiejętności w Krakowie, Kraków 1890
3. Skarga Piotr, Żywota świętych… ,Nakładem oo. Mechitarzystów, Wiedeń 1859-1860
4. Praca zbiorowa, Święci na każdy dzień tom XI Listopad, wyd. JEDNOŚĆ Kielce 2009 (tyt. oryg. I Santi nella Storia Novembre Tremila testimoni del Vangelo, Periodici San Paolo S.r.l., Mediolan 2006)

Strony internetowe:
1. http://kobieta.interia.pl/archiwum/news-katarzynki-i-andrzejki,nId,401264
2. http://horoskop.wp.pl/kat,1015989,title,Wrozby-na-Katarzynki-,wid,9809428,wiadomosc.html?ticaid=113ca5&_ticrsn=5
3. http://dzisiajwswietlebiblii.blogspot.com/2010/11/katarzynki.html


Michał Stołpiec
Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze

Do góry