Strona główna  //  Muzeum  //  Artykuły  //  Historia pocztówki w Polsce i na świecie

Jeszcze kilka lat temu wysyłaliśmy kartki pocztowe do najbliższych z pozdrowieniami z niezwykłych miejsc, które zobaczyliśmy. Jak to było z tymi pocztówkami? Skąd się wzięły? Od kiedy je wysyłamy? Skąd polska nazwa „pocztówka”? W czasie gwałtownego rozwoju turystyki w XIX wieku zastanawiano się jak można upamiętnić swój wyjazd w określone miejsce. Najczęściej zaopatrywano się w różnego rękodzieła z danego miejsca pobytu lub przywożono do domu jakieś specjały spożywcze. Posyłano także listy, w których opisywano swoje wrażenia i pozdrowienia. Ale czy słowny opis mógł dać pełny obraz, w jakim niesamowitym miejscu znajduje się nadawca? Z pewnością było to trudne.


Z początku kartki pocztowe nie miały takiej formy jaką dzisiaj znamy. Była to karta, z której jedna strona służyła do wpisania korespondencji, a druga adresu i naklejenia znaczka. Rewolucja nastąpiła trochę później.



Ryc. 1. Awers pocztówki z widokami Lubawki tzw. Vorlaufer nadana dn. 27.07.1899 r.


Historia karty pocztowej zaczyna się w 1863 roku, kiedy ówczesny Poczmistrz Berlina, Heinrich Stephan, zaproponował na V Niemieckiej Konferencji Pocztowej w Karlsruhe wprowadzenie specjalnego kartonika dla otwartej korespondencji. Heinrich Stephan urodzony w Słupsku 7 stycznia 1831 roku był ósmym z jedenaściorga dzieci w rodzinie Ernsta Stephana. Po ukończeniu edukacji ze znakomitymi wynikami, podjął pracę w Urzędzie Pocztowym w Słupsku, w charakterze pisarza. Pracował następnie w Malborku, Gdańsku, Kolonii, Frankfurcie, Poczdamie i Berlinie. W Kolonii, gdzie przebywał 5 lat, zdobył największe doświadczenie oraz wiedzę na temat zasad funkcjonowania komunikacji i transportu poczty. Miał szerokie zainteresowania: gospodarka krajowa, filozofia, historia; znał kilka języków; zajmował się dziennikarstwem. Szybko awansował na wyższe stanowiska. Został zauważony i doceniony przez H. Schmuckerta - generalnego dyrektora poczty niemieckiej. W 1856 roku został generalnym poczmistrzem Berlina. Dzięki doświadczeniu, zreformował działalność berlińskiej poczty. Wykorzystał postęp technologiczny w rozwijaniu usług pocztowych. Istotnym wydarzeniem w jego życiu była V Niemiecka Konferencja Pocztowa, która miała miejsce 30 listopada 1863 r. w Karlsruhe. To na tej konferencji zaprezentował swój nowy pomysł - wprowadzenie kart korespondencyjnych, Postblatt, jako nowej, tańszej i prostszej formy korespondencji. Karta miała mieć wymiary 150 x 115 mm, wydrukowany znaczek i miejsce na adres na jednej stronie, oraz miejsce na korespondencje na drugiej stronie. Projekt ten jednak nie zyskał aprobaty ówczesnej Poczty Pruskiej.

 

Ryc. 2. Rewers pocztówki tzw. Vorlaufer nadanej w Lubawce dnia 27.07.1899 r.


Na ten sam pomysł wpadł w roku 1869 profesor Uniwersytetu Wiedeńskiego Emanuel Hermann. Urodził się w Koryntii, 1839 roku. Profesor ekonomii - najpierw Akademii Handlowej w Grazie, a następnie Akademii Wojskowej w Wiedniu, gdzie przeniósł się w 1868 roku. Autor memoriału O nowym sposobie korespondowania pocztą, który ukazał się 26 stycznia 1869 roku w czasopiśmie wiedeńskim. Jego argumentacje, że karta jest ekonomiczna, oszczędniejsza, przekonały władze pocztowe Austro-Węgier i dnia 1 października 1869 roku karty korespondencyjne weszły w obieg. Ta data stała się oficjalną datą pojawienia się pocztówki, a sam Emanuel Hermann uznany za oficjalnego twórcę karty pocztowej. Pomysł spodobał się ówczesny władzom poczty Austro-Węgierskiej. Postanowiono zerwać z regułą wysyłania zaklejonych listów i przyjęto tzw. kartę korespondencyjną (Correspondenz Karte). Taka forma spotkała się z wielkim oburzeniem, ze względu na pogwałcenie prywatności korespondencji zapisanej na takim „wynalazku”. Zyskała jednak stopniowo uznanie ze względu na znaczne ułatwienie przy wysyłaniu, w porównaniu do normalnie zaklejanego listu, a także dzięki dużo niższej cenie. O popularności tej nowej formy korespondencji świadczy fakt wysłania 3 milionów egzemplarzy w ciągu 3 miesięcy od jej wprowadzenia! W roku 1870 w poczta pruska także przyjęła takie rozwiązanie (za sprawą Heinrich’a Stephan’a), zaś potem wprowadzono to w pozostałych krajach Europy i na świecie. Długo trwały spory, kto tak naprawdę zasłużył na miano prekursora nowej formy korespondencyjnej. Prof. Hermann twierdził, że nic nie wiedział o działaniach Poczmistrza Stephana i nie posunął się do plagiatu. Ostatecznie historia wymienia obu panów jako wynalazców pocztówki.


Ryc. 3. Pocztówka wykonana techniką światłodruku. Dom opieki społecznej w Miszkowicach, nadana dn. 15.05.1906 r.



W kolejnych latach na pocztówce zaczęto zamieszczać rysunki i napisy okolicznościowe. Robili to sami nadawcy kartek. Kto wykonał pierwszy rysunek? Wielu się już przyznawało. Oficjalnie jednak nie wskazuje się nikogo. W ten właśnie sposób narodziła się pocztówka, którą powszechnie znamy. Początkowo obrazki umieszczano w rogu kartki, a z biegiem czasu zajmowały coraz więcej miejsca. Jedna strona przeznaczona była na adres i znaczek, natomiast na tekst - strona z widokiem. Jeżeli nadawca nie chciał ingerować w obrazek, na tekst pozostawało mu niewiele miejsca, w wielu wypadkach musiał się ograniczyć do krótkich życzeń. Dopiero w 1904 r., poczta zmieniła zasady i odtąd na jednej stronie umieszczano obrazek, natomiast na drugiej znalazło się miejsce na korespondencję, przyklejenie znaczka oraz zaadresowanie. Zasada ta obowiązuje do dziś.

Obecnie nie w sposób ustalić, kto wyprodukował pierwszą pocztówkę i skąd ją wysłano. Od samego początku trwa spór o to, gdzie to dokładnie praktycznie było. Najstarsze znane kartki uważa się te wysłane w 1870 roku, w czasie wojny prusko-francuskiej. Z tego samego roku pochodzi pocztówka Serba Petara Manojlovicia. Za jedne z najstarszych uważa się także widokówki wysłane z Karkonoszy. Przedstawiały one Śnieżkę i zostały nadane w roku 1873. Nie wykluczone, że gdzieś zapomniane leżą kartki starsze od obecnie znanych, których odkrycie zmieni naszą wiedzę o początkach pocztówki. Na rynku kolekcjonerskim najstarsze widokówki noszą niemiecką nazwę Vorläufer i są bardzo poszukiwane. Obecnie nie ma powszechnie przyjętego polskojęzycznego odpowiednika tego terminu.


Ryc. 4. Awers pocztówki wykonanej metodą litografii tzw. Vorlaufer Widoki Niedamirowa, nadana w 1902 r.

Pocztówki drukowano na przeróżne sposoby. W latach 70 i 80 XIX wieku stosowano wiele technik produkcji kart pocztowych. Początkowo używano stempla kauczukowego, a następnie także miedziorytu, stalorytu, drzeworytu i litografii, z których ta ostatnia była najpopularniejszą techniką. Jednak i ona, na przełomie XIX i XX wieku, była zastępowana przez inne – częściowo reprodukcyjne. Taką był np. światłodruk, który stosowano już w 1879 roku. Takie pocztówki były w kolorach czarnym, sepii, a także w zielonym. Natomiast chromolitografia pojawia się w latach 90 XX wieku. Pozwalała ona na odbijanie pocztówek wielobarwnych i dzięki niej weszły one w swój złoty wiek. Tą technikę stosowano przy produkcji kart imitujących obrazy olejne – tzw. oleodruki. Należy również wymienić inne techniki jak offsetową, którą zaczęto stosować po 1904 roku, a także klisze trójbarwne. Produkowano także karty wklęsłodrukowe i przypominające fotografię. Materiałem do produkcji pocztówek był karton, który składał się  z co najmniej trzech warstw: awersu, rewersu, wkładki środkowej. Jednak najlepsze efekty uzyskiwano, gdy karta składała się z 5-7 warstw. Wraz z popularnością pocztówki, starano się ją uatrakcyjniać. Ich wytwórcy prześcigali się w pomysłach. Jedną z metod było umieszczanie elementów ruchomych, dzięki którym była możliwość zmienienia obrazka w wyciętym okienku. Inną atrakcją było umieszczenie obrazka, a wraz z nim napisu patrz pod światło. Uzyskiwano w ten sposób efekt zmieniającego się obrazu. Starano się także poszerzyć tematykę poprzez umieszczenie reprodukcję dzieł sztuki, czy umieszczenie fotografii z katastrofy. Również osoby prywatne przyozdabiały pocztówkę, którą wysyłały.

Ryc. 5. Pocztówka wykonana metodą chromolitografii. Widok na Jarkowice. Nadana dn.17.07.1908 r.

Pocztówki podlegały przepisom, określającym wymogi, warunki niezbędne do tego, aby mogły wejść w obieg. Wydawaniem pocztówek mógł zajmować się każdy. Zajmowali się tym kupcy, księgarze, a także prywatne osoby. Jedynie Grecja posiadała monopol polityczne w tym zakresie. Kupcy i księgarze szybko dostrzegli popyt oraz możliwość uzyskania korzyści dla siebie z produkcji pocztówek. Wielkość produkcji pocztówek na przełomie XIX i XX wieku jest podawana w liczbach wielomilionowych. Miesięcznik Listek. Pismo ilustrowane poświęcone pocztówkom zawiera przybliżone dane dotyczące wysłanych pocztówek: Niemcy – 736 mln; Francja – 88 mln; Austro-Węgry – 31 mln; Włochy – 27  mln; Anglia – 14 mln rocznie.

W swojej historii pocztówki stały się narzędziem propagandy. Wykorzystywano je podczas I wojny światowej. Usprawiedliwiały wojnę i wymierzane przeciw krajom, narodom, z którymi walczono. Obejmowały takie motywy jak: sceny zwycięstwa, życie codzienne żołnierzy na froncie. Miały tworzyć bohaterów i przestawiać znane osoby. Prezentowały również wrogów, z których się wyśmiewano, obrażano i traktowano z pogardą. Pojawiały się pocztówki przedstawiające wrogów jako zwierzęta. Celem ich było depersonalizowanie i całkowite poniżanie wrogów, udowodnienie ich niższości. Na przykład na pocztówkach francuskich Niemcy prezentowani byli jako barbarzyńcy czy łupieżcy.

Złoty wiek pocztówki przypada na koniec XIX wieku i początek XX wieku - aż do wybuchu pierwszej wojny światowej. Pojawiły się w tym czasie pisma dla kolekcjonerów. W Polsce ukazywał się - przez rok (1904) w Warszawie - miesięcznik "Listek. Pismo ilustrowane poświęcone pocztówkom". Organizowano wystawy, a także kluby. W 1899 roku w Krakowie zorganizowano Pierwszą Wystawę Ilustrowanych Kart Pocztowych, a rok później kolejną, w Warszawie. W 1900 roku w Warszawie, zorganizowano konkurs na polską nazwę tego typu korespondencji. Przysłano wiele propozycji. Zwycięzcą został… Henryk Sienkiewicz, który zaproponował nazwę pocztówka.

Ryc. 6. Pocztówka wykonana metodą druku wklęsłego. Kościół ewangelicki i katolicki w Miszkowicach. Pocztówka nadana dn. 10.10.1932 r.

Jak łatwo się domyślić w pierwsze pocztówki w Polsce pojawiły się w zaborze niemieckim potem zaś w austriackim i na końcu w rosyjskim. Najstarsze datuje się na lata 80 XIX w. W 1892 roku  zostały wydane pierwsze znane karty pocztowe w zaborze austriackim. Pochodzą one z Krakowa i Przemyśla. Pocztówka z Przemyśla została wydana przez Bolesława Doskowskiego – tamtejszego księgarza. Od 1897 roku systematycznie pojawiają się kolejne kartki. Ich wydawaniem na terenie zaboru austriackiego zajmowało się wiele wydawnictw, wśród których można wymienić: Zakład Artystyczny Karola Schwidernocha w Wiedniu, Stefana Wierusza Niemojowskiego w Lwowie, Hermanna Atenberga we Lwowie, Jana Czerneckiego w Wieliczce, Jana Kleina w Krakowie oraz wydawnictwo Wspólnota Sztuka w Przemyślu. Należy tu wspomnieć Henryka Frista, który jest założycielem Salonu Malarzy Polskich (1885). Salon funkcjonował w Krakowie przy ulicy Floriańskiej 17 aż do drugiej wojny światowej, a jego celem było propagowanie polskości i popularyzacja naszych malarzy poprzez pocztówki, a także ich wydawanie. Natomiast Towarzystwo Szkoły Ludowej z Galicji, funkcjonujące od 1891 roku, nie tylko wydawało karty z reprodukcjami dzieł malarskich, ale także posługiwało się nimi jako narzędziem propagandy.

W dniu 3 września 1899 roku Gazeta Lwowska doniosła: [...] Wydawcy ozdobnych, a tak dziś modnych kart korespondencyjnych, silą się bezustannie na pomysły coraz to piękniejsze i efektowniejsze. W ich szeregu stanął i krakowski "Salon malarzy polskich", któremu powiodło się szczęśliwie puścić w obieg rzecz prawdziwie ozdobną i artystyczną. Jest to komplet widoczków akwarelowych zabytków krakowskich, wiernie imitujący cenione tak wysoko oryginały pędzla Tondosa. Dziesięć miniaturowych akwarelek zamkniętych w specyalnej kopercie, kosztuje tylko 60 ct.; serya ta więc winna znaleźć licznych odbiorców, szczególnie wśród bawiących w Krakowie gromadnie turystów. Karty Stanisława Tondosa zauważyła też prasa krakowska - 26 sierpnia Nowa Reforma odnotowała: [...] Prześliczne karty pocztowe z widokami Krakowa, zrobione wedle akwarel znakomitego artysty, Stanisława Tondosa, ukazały się nakładem "Salonu malarzy polskich". Są to karty istotnie ślicznie i artystycznie wykonane. Warto je oglądnąć i ... kupić! Przyjęte z uznaniem pocztówki Tondosa otwierają historię krakowskiej pocztówki artystycznej. Jeszcze tego samego roku ich wydawca Salon Malarzy Polskich otrzymał złoty medal na zorganizowanej w Krakowie I Słowiańskiej Wystawie Kart Pocztowych Ilustrowanych. Wydawaniem pocztówek na terenie Polski zajmowało się również – od 1907 roku – Polskie Towarzystwo Krajoznawcze. Wydawane było przez te towarzystwo wiele pocztówek z motywami rycerzy czy znanych Polaków, uzupełniane informacjami historycznymi i krajoznawczymi. Celem tego było wzbudzenie patriotyzmu i miłości do kraju. Wiele pocztówek ukazywało się seriami. Przedstawiały różnorodność pod względem tematyki, motywów, symboli. Proponowała wzory piękna i interesujące wydarzenia. Ukazywały się pocztówki o miłości, kobietach, dzieciach, przedstawiające reprodukcje dzieł malarskich, a także świąteczne czy patriotyczne. Prezentowały znane osoby czy bohaterów. Były ozdabiane motywami literackimi, np. serie z ilustracjami dzieł Sienkiewicza. Zbiór pocztówek mógł tworzyć panoramę, duży obraz jakiegoś zakątka świata. Mogły również – po zebraniu wszystkich i odpowiednim ułożeniu jak puzzle - opowiadać historię, przedstawiać jakiś obrazek. Były formą zabawy.  Starano się skolekcjonować całą serię.

[...] Zdumiewają one niewyważoną, ordynarną dezynwolturą, z jaką atakowano nieprzyjaciela. Dokumentują także swoją radośnie nieświadomie postawą, wyrażającą się hasłem „wielu wrogów – wiele chwały”, panujące jeszcze w całej Europie roku 1914 irracjonalne przekonanie, że tę wojnę da się przeprowadzić według tradycyjnych schematów, a wroga pokonać w kilku krótkotrwałych potyczkach. Znamienne jest to, że większość tych agresywnych i nienawistnych obrazów świata pochodzi z pierwszych dwóch lat wojny, w latach następnych pro-dukcję pocztówek w większości przedstawiono na bliższe realizmowi motywy i formy przedstawiania rzeczywistości wojennej. Spełniały również cele patriotyczne, poprzez umieszczenie na nich bohaterów i ich życiorysu, scen historycznych. Miały krzewić patriotyzm.

Pocztówki stawały się przedmiotem cenzury. Cenzura obejmowała swym zasięgiem wszystkie dzieła literackie i naukowe, a także dzieła sztuki, jakie miały się ukazywać. Do ich wydawania niezbędna była koncesja, którą udzielało – za pośrednictwem Zarządu Głównego do spraw druku – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. O taką koncesję starało się m.in. czasopismo Listek. Dnia 19 października 1894 roku wydano rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Cesarstwa Rosyjskiego w sprawie poczty. Zgodnie z nią na pocztówkach nie mógł znajdować się herb państwa, natomiast zezwalało na umieszczanie na nich reklam i winiet. Organy cenzury wydawały zakazy, obejmujące swym zasięgiem także pocztówki. Aparaty państwowe, takie jak policja, miały za zadanie pilnować aby przestrzegano zakazów. Dążono do tego, aby wszystkie zakazane przedmioty były oddawane do odpowiednich organów. Policja szukała i konfiskowała to, czego nie oddano. W 1905 roku do obiegu nie dopuszczono pocztówek o charakterze religijnym, a także przestawiające znanych Polaków. Kilka miesięcy później zakaz złagodzono i jedynie odnosił się do wizerunków Kościuszki. Zdarzały się przypadki konfiskat. Informacje na ten temat znajdowano w miejskich gazetach. Można wymienić wiele przypadków, takie jak:
w 1906 roku konfiskata 100 pocztówek wydanych przez W. Wierzbickiego. Przedstawiały one powstanie z 1867 roku. 4 sierpnia tego roku wszczęto postępowanie sądowe wobec Wierzbickiego, a same pocztówki zostały zniszczone,  w 1908 roku w wielu księgarniach w Wilnie znaleziono  pocztówki o tematyce patriotycznej, a ich właścicieli karano,
z powodu wystawienia pocztówek o charakterze  politycznym, zamknięto sklep Bolesława Paszkowskiego w Krakowie,
w październiku 1913 roku zabierano kolejne pocztówki w wyniku zakazu reprodukowania na kartach m.in. portretów Poniatowskiego i Kościuszki, J. Matejki. Właścicieli sklepów pociągano do odpowiedzialności.

Po pierwszej wojnie światowej nastąpił kryzys gospodarczy, który nie ominął pocztówki. Skutkiem było to, że pocztówki już nigdy nie osiągnęły takiej popularności, jaką miały przed wybuchem wojny i powoli systematycznie traciły na popularności i znaczeniu.

Bibliografia:
•    Baranowska Małgorzata „Posłaniec uczuć”, Wydawnictwo książkowe „Twój Styl", Warszawa 2003
•    Davies Norman „Od i do. Najnowsze dzieje Polski wg historii pocztowej”, Wydawnictwo Rosikon Press, Warszawa 2008
•    http://www.kochamantyki.pl/artykuly-i-wywiady/pocztowki-i-dokumenty/artykul/zobacz/historia-pocztowki-w-pigulce.html 17.07.2014
•    http://www.weranda.pl/sztuka/kolekcje/7810-kto-wymyslil-pocztowke 20.07.2014
•    http://www.fahnen.republika.pl/v_pocztowki.htm 21.07.2014


Michał Stołpiec
Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze

Do góry